 |
|
 |
Podlewanie
Trzeba sobie uzmysłowić, iż na częstotliwość i ilość wylanej w substrat wody ma wpływ szereg różnych czynników, tj. rodzaj i przepuszczalność podłoża, temperatura i wilgotność otoczenia jak i wielkość samej rośliny.
Najlepsza radą jaką można dać jest baczne podglądanie swoich roślin i ich reakcji oraz czasu w jakim podłoże schnie.
Oczywistym jest, iż rośliny najwięcej wody potrzebują w czasie wegetacji to jest od wczesnej wiosny - Stenocactusy budzimy bowiem nieco wcześniej niż inne kaktusy - do końca lata.
Gleba powinna być podczas podlewania całkiem zwilżona i podlewana następnie w ładne, słoneczne dnie kiedy już całkiem wyschnie.
W miesiącach zimowego spoczynku tj. od listopada do lutego generalnie kaktusów nie podlewamy.
Zaznaczyć jednak należy w tym miejscu, iż w przypadku Stenocactusów często w tzw. literaturze fachowe pisze się, iż w zimie je również sporadycznie podlewamy, żeby nie zgubiły korzeni, z mojego doświadczenia jest wynika, iż spokojnie można z tego zabiegu zrezygnować bez żadnego uszczerbku na zdrowiu rośliny.
Podłoże zwane substratem
Ważnym jest by podłoże było przewiewne, co zapewnia korzeniom wymarzone dla nich warunki rozwoju oraz zapobiega podtopienia roślinki.
Najczęściej w kolekcjach stosuje się mieszankę: 1/3 ziemi (może być przesitkowana ziemia kaktusowa, którą można obecnie zakupić w każdym niemal supermarkecie) i 2/3 drobnego żwiru, perlitu lub agroperlitu, przy czym odradza się korzystania z tłucznia ceglanego, który zawiera związki wapnia pod wpływem, którego kaktusy tracą często korzenie.
W niektórych pozycjach książkowych odnaleźć również można odnośnie substratu dla Echinofossulocactusów propozycję mieszanki dużej ilości piasku ze spora ilością ziemi próchnicznej o odczynie kwaśnym.
Nawożenie
Tak jak wiele innych roślin domowych kaktusy wymagają sporadycznego zasilania nawozami sztucznymi specjalnie stworzonymi dla kaktusów i innych sukulentów, które można obecnie nabyć w większość supermarketów ogrodniczych jak i kwiaciarni.
Co do częstotliwości stosowania, to są różne szkoły, których wspólnym mianownikiem jest umiar!
Częstotliwość zależeć będzie od rodzaju substratu, tj. jeśli użyjecie w waszej mieszance dużej ilości ziemi próchnicznej, która już zawiera w sobie wiele (a nawet często zupełnie wystarczającą ilość!) pierwiastków niezbędnych do życia kaktusów, to możecie zrezygnowac całkowicie z nawożenia. Jeśli zaś te proporcje są mniejsze można podczas intensywnej wegetacji zasilać raz na miesiąc, w przypadku hodowli w samym kruszywie ta częstotliwość nieco się zwiększy.
Pamiętać należy jednak o rzeczy podstawowej, iż nie nawozimy roślin nieukorzenionych i tych podczas letniego lub zimowego spoczynku.
Światło
Niezwykle popularnym jest nazywać kaktusy "dziećmi słońca", co jednoznacznie wskazuje nam na słońclubność tych roślin.
W wielu publikacjach na temat Stenocactusów jednak spotkać można się z zalecaniem im półcienia, bierze się to jednak stąd, iż w naturze rosną one najczęściej wśród wysokich traw. Praktyka jednak dowodzi, iż cieniować należy je jedynie 2, 3 tygodnie po przeniesieniu ich z miejsca zimowania. Rośliny tego rodzaju pozostawione na dłużej w półcieniu wyciągają się tracąc swój właściwy, kulisty kształt.
Generalnie rzecz biorąc więc, świetnie znoszą w naszych warunkach klimatycznych nawet ostre słońce miesięcy letnich na południowym balkonie lub parapecie wewnątrzokiennym.
Temperatura
Kaktusy żyjące często w środowisku naturalnym przyzwyczajone są do wielomiesięcznej suszy i upałów. Najoptymalniejsza temperatura jednak dla kaktusów jest zasadniczo od 25 do 38 stopni Celsjusza. Należy jednak uważać - szczególnie w czasie tuż po przeniesieniu z zimowiska, kiedy to rośliny są jeszcze osłabione - by temperatura (szczególnie w zamkniętych pomieszczeniach, tj. na parapecie, w szklarence czy inspekcie) nie wzrosła zbyt wysoko, bowiem grozi to brzydkimi oparzelinami u roślin.
Również zbyt niska temperatura jest dla kaktusów - szczególnie ich korzeni przebywających w wilgotnym otoczeniu substratu - szkodliwa a nawet zabójcza. Dbać więc należy, by rośliny nie przebywały na zewnątrz w czasie niskich temperatur a szczególnie w czasie przymrozków, tak często nawiedzających nas nocą nawet pod koniec kwietnia.
Jeśli zaś chodzi o temperaturę zimowania to winna ona oscylować w przypadku Stenocactusów od 7 do 12 stopni, przy czym moja własna praktyka wskazuje na to, iż rodzaj ten znosi nawet krótkotrwałe spadki temperatury w okolicach 0 stopni w czasie zimowania, warunkiem jednak jest zupełnie suchy substrat.
Rozmnażanie
Kaktusy zazwyczaj rozmnażamy poprzez wysiew nasion, szczepienie i odnóżki.
Stenocactusy jednak rozmnażamy z nasion, przy czym zaznaczyć należy, iż nasiona ich są bardzo wdzięczne bowiem - jak uczy praktyka wielu hodowców - bardzo łatwo i licznie wschodzą, choć nie powinny być raczej kiełkowane w zbyt wysokiej temperaturze.
Stanowisko
Większość z adeptów kaktusiarskiej hodowli rozpoczyna od trzymania swoich roślin na parapecie. W miarę możliwość postarajmy się wiec by był to parapet o wystawie wschodnio - południowym lub południowym, ze względów oświetleniowych najmniej korzystnym parapetem będzie zachodnia wystawa oraz północna.
W miarę jak nasze hobby ewoluuje montujemy na parapecie różne wynalazki w postaci półeczek i stojaczków, ale w końcu i to nie wystarcza.
Wychodzimy więc z kolekcją "na zewnątrz" budując mniej lub bardziej wymyślne szklarenki zaokienne.
I w końcu w miesiącach późnowiosennych, letnich i wczesnojesiennych ku uciesze domowników jak i naszych roślinek przenosimy swoją kolekcję na balkon, gdzie mogą zaczerpnąć wreszcie świeżego powietrza i bezpośredniego ciepła oraz światła promieni słonecznych - co ma zbawienny wpływ przede wszystkim na długość cierni, które dopiero na otwartej przestrzeni nabierają pięknego blasku i cudownie wręcz się wydłużają.
I to właśnie balkon - jeśli mamy oczywiście taką możliwość - jest najbardziej wskazany właśnie dla Echinofossulocactusów, które w sposób szczególny potrzebują do prawidłowego wzrostu świeżego powietrza balkonu, gdzie wymagają jedynie osłonięcia przed deszczem.
Choroby
Naszym boguducha winnym kaktusom, grozi wbrew pozorom wiele niebezpieczeństw w postaci rozmaitych chorób. Wśród tych, które najczęściej mogą zaatakować nasze Steniaki (i inne rodzaje kaktusów) są choroby fizjologiczne będące powodem błędów w uprawie np. plamy oparzeniowe czy gnicie korzeni z powodu zbyt wilgotnego substratu i niskiej temperatury uniemożliwiającej wodzie wyparować.
Drugą grupa są choroby wirusowe, które stosunkowo rzadko dosięgają rodzinę kaktusowatych, bowiem zainfekowanie następuję przez kontakt naruszonej tkanki kaktusa.
Trzecią grupa są choroby bakteryjne, z tej strony jednak przeciętny hodowca kaktusów może czuć się bezpieczny, bowiem kaktusy prawie zupełnie nie są rażone przez bakterie.
Prawdziwe zagrożenie przychodzi jednak ze strony kolejnej grupy chorób - grzybowych przejawiające się zazwyczaj brunatnymi plamami na naskórku. Należy pamiętać, iż proces gnilny często ma przebieg piorunujący tak więc należy roślinkę zainfekowaną odseparować (jak zresztą przy wszystkich rodzajach chorób) i starać się ratować, w moim doświadczeniu sprawdziły się trzy środki tj. Previcur - uważany za najlepszy, bo jako jedyny z wymienionych tutaj działa organicznie oraz Kaptan i Topsin.
Ostatnią i prawdopodobnie najupiorniejszą grupą są szkodniki a wśród nich atakujące stosunkowo najczęściej Stenocactusy właśnie wełnowce, dla których rowek między cienkimi zebrami to raj, ponieważ nie zaglądają tam pająki, które pomagają w walce z białym "żywiołem", ponad to naskórek jest tam bardzo cienki a wiec i bardziej na nie narażony.
Innym częstym szkodnikiem spotykanym w kolekcjach jest przędziorek zwany też ładnie "czerwonym pajączkiem". Nie dajcie się jednak zwieść ładnej nazwie, wszak te malutkie robole ssą życie z naszych pociech, na których z czasem pojawiają się rdzawe plamy śmierci.
Wśród środków na szkodniki wymienia się najczęściej takie środki jak Magus, Talstar i Mospilan 20 sp, które warto stosować również profilaktycznie co jakiś czas - szczególnie na początku sezonu - nim pojawią się oznaki choroby.
Tak więc wyglądają w lapidarnym skrócie właściwie wszystkie najważniejsze aspekty uprawy kaktusów, w tym Echinofassulocactusów, przestrzeganie ich wszystkich zapewni nam niewątpliwą radość i satysfakcję a naszym roślinom, wspaniały wygląd i oszałamiające kwiaty.
|
 |